Po zjednoczeniu Niemiec w 1989 roku zaczęło się głośno robić wokół
kłusownictwa we wschodnioniemieckiej Brandenburgii. Jako że w zachodnich Landach tego
problemu nigdy nie było, zajęto się tym problemem z iście niemiecką precyzją.
Policja wodna zaczęła dzień i noc obserwować wszystkie wody, szczególnie te
hodowlane, wprowadzono nawet automatyczne urządzenia pilnujące sieci rybackie. Niech o
rezultatach mówią zresztą liczby: