Wędkowaniem zajmuję się już około 30 lat. W Katowicach uprawiałem
wędkarstwo wyczynowe (1986-88). Obecnie jeżdżę nad Ren i
Wezerę, a w Kraju spędzam czas najchętniej nad Dunajcem lub Wislą. Moją
ulubioną
metodą jest przepływanka, zarówno długą laską bez przelotek, jak i 6-cio
lub 9-cio
metrową bolonką, najchętniej w szybkich rzekach. Inne metody nie są mi
jednak obce. Z
muchówką przechodziłem Sołę i Dunajec, na drgającą szczytówkę miałem
bardzo
dobre rezultaty. Na spinning, przyznam że przypadkowo, dostałem szczupaka
10 kg.Ostatnie lata raz do roku wyjeżdżam na ryby morskie do fiordów w
Norwegii. W Norwegii można się wędkarsko zakochać. Trochę tam jedank
daleko...